Krzywy zgryz u dziecka


Krzywe zęby to nie rzadkość pośród młodych pacjentów.
Wyżynające się mleczaki często lubią spłatać nam figla i wyrosnąć sobie pod
innym, nieprawidłowym kątem. Wiele osób uważa, że można je tak zostawić,
ponieważ i tak wypadną, zaś zęby stałe mogą już wyrosnąć proste. Nic bardziej
mylnego – kształtujące się pod zębami mlecznymi uzębienie właściwe jest od nich
bardzo zależne. Jeśli na mleczakach jest próchnica, pewne jest, że dokona ona
przerzutów na zęby stałe. Z kolei krzywy kąt rośnięcia zębów mlecznych może
sprzyjać nieprawidłowemu wyrastaniu zębów właściwych.



Co powoduje
takie problemy?



Jeśli nasze dziecko nie domyka ust, ma niedrożne drogi
oddechowe, zaś jego język leży nieprawidłowo, oznaczać to może, że mamy do
czynienia z krzywym zgryzem. Powodują go wady genetyczne, zbyt długie ssanie
palca lub smoczka, nieprawidłowa dieta oraz niewłaściwe układanie dziecka do
snu, polegające na podkładaniu poduszki pod szyję, kierując bródkę ku górze.



W przypadku zauważenia u dziecka objawów, mogących sugerować
wadę zgryzu, należy skontaktować się z pediatrą. Po wystawieniu diagnozy,
możliwe będzie szybkie i względnie bezproblemowe leczenie, polegające na
noszeniu aparatu ruchomego.



Jak
zapobiegać?



Ważne są tu przede wszystkim regularne wizyty u dentysty.
Pierwsza z nich powinna mieć miejsce niedługo po tym, jak wyrżnie się już
pierwszy ząb. Miejmy też ciągle na uwadze to, czy zęby dziecka rosną proste,
kiedy myjemy mu zęby. Nie potrzeba dentysty, aby zauważyć nieprawidłowość
zgryzu.



Powinniśmy też zwracać uwagę na nawyki naszej pociechy.
Ssanie smoczka lub palca powinno kompletnie zniknąć, zanim dziecko skończy trzy
lata. Korzystania ze smoczka można oduczyć, posypując go pieprzem. Dziecko nie
będzie miało wówczas ochoty na ssanie go.



Pamiętajmy też o tym, jak ważne jest karmienie piersią –
wypycha ono żuchwę dziecka w przód. Karmienie powinno trwać około dwudziestu
minut. Z kolei karmiąc butelką, nie należy opierać jej o bródkę dziecka,
ponieważ hamuje to ruchy żuchwy. Za jakieś 50 złotych możemy też nabyć płytkę
przedsionkową, będącą aparatem nazębnym dla najmłodszych.